Targi INNOFORM rozwijają się z roku na rok i na stałe już wpisały się do kalendarza spotkań branżowych w naszym kraju. Miejsce, w którym się odbywają, nie jest przypadkowe, Bydgoszcz uchodzi bowiem za stolicę polskiej Doliny Narzędziowej. Tegoroczna, trzecia już, edycja jest większa o połowę w stosunku do ubiegłorocznej. Swoim zakresem tematycznym obejmuje: narzędzia do przetwórstwa tworzyw sztucznych, narzędzia skrawające do obróbki metali, technologie i urządzenia do inżynierii odwrotnej oraz obróbki ubytkowej, łączenia i powlekania metali, wyposażenie zakładów przemysłowych, automatyzację i robotyzację produkcji, oprogramowanie CAD/CAM/CAE oraz środki smarujące i ich komponenty.

zobacz galerię »

W ośrodku targowym w Bydgoszczy do czwartku swoje rozwiązania zaprezentuje ponad 300 wystawców z całego świata, m.in. z Australii, Austrii, Czech, Hiszpanii, Niemiec, Portugalii, Turcji, Ukrainy, Wielkiej Brytanii, Korei Południowej i – wreszcie – z Polski. Wśród światowych marek spotkamy tutaj takich producentów jak Fanuc, Stäubli, Mitsubishi Materials, Omron czy Mitutoyo.

Swoją premierę na targach INNOFORM ma Strefa Usług Przemysłowych – to specjalnie przygotowana część wystawy skierowana do firm podwykonawczych, które chcą pozyskać nowe zlecenia.

Targom towarzyszą także liczne konferencje, które odbywają się na specjalnie zaaranżowanej na tę okazję scenie. Wśród poruszanych tematów są: „Przemysł 4.0 – nowa rzeczywistość w gospodarce”, „Automatyzacja jako gwarancja jakości” czy „Źródła finansowania wdrażania automatyzacji w przedsiębiorstwie".

Organizatorzy przewidują, że do czwartku ich imprezę odwiedzi blisko trzy tysiące gości. Wśród nich pierwszego dnia można było spotkać m.in. przedstawicieli rzadu, a konkretnie Jana Staniłkę, dyrektora departamentu innowacji w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii, o którym się mówi, że jest prawą ręką premiera Mateusza Morawieckiego ws. Przemysłu 4.0.