Wzrost przeciętnego wynagrodzenia nie zaskoczył, ten zależy między innymi od wartości minimalnego wynagrodzenia, które w porównaniu do 2018 r. wzrosło o niemal 7%. Cały czas mamy również do czynienia z presją płacową która utrzymuje się ze względu na braki kadrowe. Wobec tego przewiduję wzrost przeciętnego wynagrodzenia w II połowie 2019 r. do 8,5% – mówi Krzysztof Inglot, prezes Zarządu Personnel Service.

Przeciętne wynagrodzenie wyrażane jest w ujęciu brutto, razem z podatkiem dochodowym PIT oraz składkami na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i chorobowe.

Na początku sierpnia Senat przyjął nowelizację ustawy o wynagrodzeniu minimalnym. Nowelizacja wejdzie w życie w 2020 r. i zmieni sposób obliczania wymiaru przeciętnej płacy, do której nie będzie już wliczany dodatek od stażu. Celem nowelizacji jest zwiększenie przejrzystości minimalnego wynagrodzenia za pracę. – Dzięki tej nowelizacji, pracownicy otrzymujący minimalne pensje, będą wynagradzani bardziej sprawiedliwie niż dotychczas. Nowelizacja doprowadzi bowiem do zwiększenia płac tych pracowników, którzy zarabiają najniższe pensje, lecz posiadają dłuższy staż pracy. To rozwiązanie będzie miało niebagatelny wpływ na rynek pracy, jest bowiem skierowane do takich pracowników, których zastąpienie bywa o wiele trudniejsze. Długofalowo, ten zapis w nowelizacji wpłynie więc na stabilizację zatrudnienia w niektórych sektorach – tłumaczy Krzysztof Inglot.

Źródło: Personnel Service